DLACZEGO DOLINA BARYCZY ?

Bo jest tu pięknie. Choćby klucze żurawi jesienią..

"Te lecące nad moją głową ptaszyska są niezwykłe. Ale przecież zwyczajne właśnie. Umawiają się co wieczór, między 18.00 a 19.00 na pobliskich stawach, ćwiczą skrzydła przed odlotami a może i logistykę omawiają. Wieczorami zresztą grupują się na wspólne nocowanie. Są fascynujące. Gapię się na nie, stojąc na polu z rozdziawiona gębą i słucham jak trąbią jeden przez drugiego. Hałasują niemożebnie w gruncie rzeczy. Ale ja ten hałas uwielbiam. I szum skrzydeł, kiedy lecą dość nisko i wprost nad moją głową. Są ich nieprawdopodobne ilości, klucz za kluczem. I takie "niby nic" (żaden to Władca Pierścieni ani Matrix w okularkach do trójwymiaru) a przeżycie, którego nie zamieniłabym na nic. I to za darmo, he he. Chwila prawdziwego szczęścia tam, na polu. Coś co powinno towarzyszyć człowiekowi na co dzień (nie tylko przy okazji lecących żurawi) a sami pozbawiliśmy się tego lekkomyślnie, zamieniając na choćby wspomniane multiplexy (cokolwiek to oznacza) i teraz zamiast na łąkę idziemy do psychoanalityka."

A poza tym:

BARYCZ.PL
STAWY MILICKIE
CUDOWNA DOLINA BARYCZY

fot. Agnieszka Florczyk / Ewa Osińska / Czapla